Pasta do chleba z fasoli i słonecznika.

Najlepsze kanapki robi moja mama. Są tak perfekcyjne i fantazyjne, że aż szkoda je zjadać. Moja mama mówi (i ja się z nią zgadzam!), że je się na początku oczami, że to ważne, by się postarać, zastanowić, dodać tego i owego, zaskoczyć domownika. Ach, już sobie narobiłam apetytu!

Nasza pasta do chleba, której poświęcam dzisiejszy wpis obłędnie pachnie uprażonymi ziarnami słonecznika i ma tą uwielbianą przeze mnie „kwaskowatość” ogórka kiszonego, a więc:

to czego potrzebujesz to:

– pół szklanki wcześniej ugotowanej białej fasoli
– pół szklanki wcześniej ugotowanej fasoli adzuki
* możecie użyć tylko tylko białej fasoli albo tylko fasoli adzuki (ja miałam akurat obie)
– 2 ogórki kiszone
– pół szklanki uprażonych ziaren słonecznika
– szczypiorek (albo wmieszany w pastę albo dopiero podany na kanapce).
– szczypta soli

Fasolę zalej wodą i odstaw ją na przynajmniej 12 godzin. Rano ugotuj. Tak ostudzoną fasolę wsyp do miski, dodaj pokrojone w kostkę ogórki, uprażone ziarna słonecznika i sól. Zblenduj wszystko. Na końcu dodaj poszatkowany szczypiorek. Wtedy na kanapce możecie położyć inne dodatki. Pascal lubi jeść oddzielnie szczypiorek, dlatego ułożyłam go dopiero na gotowej kanapce.

Smacznego Moi Drodzy.

IMG_6244 IMG_6250 IMG_6254 IMG_6261 IMG_6262